czekam z telefonem w reku
Tak wielu rzeczy nie rozumiem..
Nie rozumiem dlaczego zawsze ja. Nie moze byc czasami ktos inny. Nie moze ktos inny oberwać ?
Jest mi przykro. Czuje sie oszukana. Czuje sie emocjonalnie wykorzystana.
Mimo, ze jestem w sumie stara - to dalej łapie sie na te meskie zagrywki.
Ze jestem wyjatkowa, niezykla, wrazliwa, ze go intryguje.
A jak przychodzi co do czego i odwoluje spotkanie, bo mnie z nerwow brzuch boli - bo mam wyrzuty sumienia. Nie moze nawet zadzwonic i powiedziec "oky, rozumiem" nie odzywa sie w ogole. A moj facet zamiast byc "facetem" zachowuje sie jak ciapa. I mu smutno a jak ja mu mowie - czego potrzebuje, to do niego to nie dociera. Kurcze uwielbiam go i kocham, ale cos jest nie tak. Nie ma tej pasji, namietnosci, porzadania. Jest czulosc, opieka, cieplo - ale nie ma tej swierzosci i spontanicznosci. Brakuje mi w nim takiej meskiej reki i brakuje mi tej pasji. Dlatego sie ogladam za innymi. Podobno kazda baba sie oglada. Wiem ze nie ma idealu - wiem ! Ale chcialabym byc szczesliwa. Chcialabym isc na ta herbate z lekarzem i zobaczyc czy on mnie pociaga czy nie. Chcialabym nie zalowac i nie czuc ze stracilam swoje lata szalonej mlodosci.
|